Zdecydowanie poprawiły się dynamika i przestrzenność. Instrumenty są teraz wyraźnie zlokalizowane, ich brzmienie jest wierniejsze, czyściejsze i gładsze (poprawa słabych stron dźwięku z CD), a dźwięk ogólnie szybszy, bardziej otwarty, przejrzysty i wciągajacy.

Andrzej Szmurło | Warszawa

Zaszokował mnie, prócz większego realizmu i szybszego basu, znaczący wzrost dynamiki i precyzji. Nie sądziłem, że prąd ma aż tak duże znaczenie dla mojego sprzętu.

Jerzy Białecki | Gdańsk

Chciałbym z całego serca podziękować Wam, całej ekipie Helion za ogromną dla mnie pomoc, kondycjoner 1750XP jest genialny w każdym aspekcie pięknie wygląda oraz świetnie brzmi, piękna rzecz. Dzięki Waszej pomocy mogę słuchać muzyki do woli, tak jak pisałem na samym początku naszej konwersacji moje życie to 99% leżenie w łóżku z racji mojej niepełnosprawności. Daliście mi Panowie ogromny ładunek pozytywnej energii. Jeszcze raz bardzo, ale to bardzo DZIĘKUJĘ!

Bartosz Zdrojewski | Zabrze

(Pan Bartosz otrzymal od nas kondycjoner bezpłatnie)

Po podłączeniu Heliona poprawiła się dynamika, przejrzystość, szybkość oraz szczegółowość dźwięku, ale przede wszystkim pojawiły się niezwykle czyste i łagodne soprany oraz bogata w informacje średnica.

Zauważone przeze mnie cechy dźwięku po podłączeniu Heliona w 100% potwierdzili znajomi, którzy stwierdzili także, iż subwoofer Yamaha SW 800 zaczął grać basem głębszym i lepiej kontrolowanym. Mój system to Marantz PM 8000+Yamaha DSP800+DVD Pioneer 535+zestaw kolumn Paradigm Studio.

Arkadiusz Copik | Ruda Śląska

Kupiłem sobie kondycjoner 1750XP i ani myślę go zwracać. Na początku nie wierzyłem w jego działanie, ale różnica, jaką usłyszałem jest naprawdę ogromna. Wzmacniacz gra bez wysiłku, a kolumny stały się na ucho dwa razy większe. Gratuluję konstruktorom tak udanego sprzętu.

Na Waszej stronie jest dużo entuzjastycznych opinii o Waszym sprzęcie. Nie wiem nawet, czy nie za dużo. W różnych TV-marketach też pokazują szczęśliwych ludzi z AB-gymnikiem na brzuchu, albo kosmodiskiem na plecach. Nie jestem specem od marketingu, ale wydaje mi się, że to niespecjalnie działa na ludzi.

Tomasz Karasiński

Kabel bardzo ładnie wykonany. Dobre wtyki. Cieszy audiofilskie oczy.

Pierwsze spostrzeżenie to duży dźwięk. Jak na pokój 15,5m2 (bez mebli, wytłumiony akustycznie) trio Rotel (2xRB1050, RC1070), Dali Evidence 470+CD Vincent S3 - mają ogromny potencjał. Ale miałem wrażenie czasami lekkiej kompresji dynamiki. Szczególnie przy ekstremalnej muzyce, tj. death metal. Przyczyna musiała być na drodze 2052XP-RB1050.

No i bingo. Po włączeniu do systemu EC5300 czuć wyraźnie stabilniejszą pracę wzmacniaczy, co odzwierciedla lepszy dźwięk. Wspomniana kompresja zniknęła. Całość jakby nieco głośniej grała. Bas większy, szybszy i czytelny. Średnie tony zyskały, piękne wokale (wokalistek jazzowych czy gotyckich) wyszły bardziej do przodu. Tony najwyższe również ładniejsze i dźwięczne.

Ale cieszy mnie niezmiernie, że poprawiła się przestrzenność dźwięku, która już wcześniej była dobra.Teraz jest super. Pokój wypełniony dźwiękiem, jakby był o wiele większy. Stereofonia została na podobnym poziomie co wcześniej. Za to dynamika w skali makro jak już wspominałem większa. A w skali mikro jest znaczna poprawa. Dużo więcej słychać dźwięków w tle, drugo-trzecioplanowych pięknie ,błądzących' po pokoju.

Mariusz Pater | Lubin

Kupując kondycjoner nie liczyłem zbytnio na jakąkolwiek poprawę dźwięku. Chodziło mi przede wszystkim o zabezpieczenie drogiego sprzętu przed "dowcipami" Zakładu Energetycznego. Może mój słuch nie jest wystarczająco precyzyjny, a może z mojego sprzętu już więcej wycisnąć się nie da, ale decydujących różnic w brzmieniu nie dostrzegłem - poza niuansami typu "nieco więcej detali" czy "trochę czyściejsza góra".

Natomiast znacznie poprawiła się jakość obrazu TV. Zdecydowanie lepsza jest teraz głębia barw, zniknęła też drobna mora i przebarwienia, kontury nabrały ostrości.

Tomasz Brzoza | Kraków

Chciałbym podziękować za umożliwienie przetestowania kondycjonera 1750XP, który oczywiście zostaje u mnie. Zmiany w wartościach odbioru są namacalne, lepsza przestrzeń, ilość detali i inna jakość dzwięku. Są to może odczucia subiektywne, ale namacalne.

Dariusz Zatoń | Warszawa

Podłączyłem kondycjoner do mojego systemu i o dziwo od pierwszego uruchomienia, kiedy jeszcze w pamięci miałem poprzednie brzmienie, dostrzegłem różnicę i była ona bezkompromisowo tą pozytywną.

Dostrzegłem lepszą separację kanałów, powiększoną przestrzeń oraz lokalizację dźwięków, co w ocenie całościowej znacznie poprawiło jakość odsłuchu. Muzyka, której słucham nabrała nowej jakości i wymiaru, nabierając wyrafinowania w przekazie i potęgi, której dotąd mi brakowało.

Tomasz Jakubczyk

Dzisiaj podłączyłem EC5300 do przedwzmacniacza i tak jakby zagrał zupełnie inny kabel. Jest słyszalna poprawa, praktycznie we wszystkich aspektach. Myślę, że jeszcze po jakimś czasie dźwięk się jeszcze bardziej ułoży. Nie wiem z czego to wynika, ale najważniejsze, że efekt końcowy jest pozytywny.

Dariusz Kempa | Kraków

Dzisiaj odebrałem kondycjoner, pierwsze wrażenie po podłączeniu go do systemu: dźwięk nabrał nowych barw, zyskała dynamika, przejrzystość - dziękuję.

jan***@tlen.pl

Jestem Szczęśliwym posiadaczem kondycjonera Helion. Rozstanie z nim choćby na dzień to katastrofa. Codziennie słucham (ładuje akumulatory). Nie potrafię słuchać bez niego. Nie da się!

Mirosław Godek | Tarnów

Jestem Szczęśliwym posiadaczem kondycjonera Helion. Rozstanie z nim choćby na dzień to katastrofa. Codziennie słucham (ładuje akumulatory). Nie potrafię słuchać bez niego. Nie da się!

Mirosław Godek | Tarnów

Helion był pierwszym polskim producentem kondycjonerów sieciowych. Zaczynał w 1995 roku od pamiętnego modelu FS1200 z drewnianą ścianką przednią. (...)

Brzmienie imponowało żywością, swobodą, otwartością i nieskrępowaną ekspresją; nie brakowało mu też rozmachu i majestatu. Czuło się wręcz, jakby wzmacniacz dostawał zwiększoną dawkę energii, a cały zestaw grał z większą łatwością. Słychać było wyraźnie, że dźwięk jest czystszy, leppiej zdefiniowany i ogniskowany oraz w ogóle bardziej klarowny. Zyskując lepszą kontrolę, bas wydawał się bardziej zwarty, jędrniejszy, jakby bardziej obecny. Suma tych czynników sprawia, że można mówić o większej wierności przekazu.

Audio Video

Dźwięk z wyjścia separowanego, z którego zasilaliśmy przetwornik oraz odtwarzacz CD, charakteryzuje się dosyć dużą ekspansywnością przejawiającą się przede wszystkim w poczuciu dużej dynamiki. Dźwięk jest gładszy, czytelniejszy, bardziej wyrafinowany. Właściwie można powiedzieć, że wszystkie aspekty brzmienia stają się lepsze.

Zdecydowanie poprawiła się czytelność góry i środka - dźwięk stał się delikatniejszy, bardziej zwiewny, plastyczny i naturalny. Bas jest lepiej kontrolowany i głęboki. Po prostu ogólnie jest o wiele przyjemniej.

W przypadku wzmacniaczy można powiedzieć, że efekt jest podobny, dżwięk stał się bardziej mięsisty i zdecydowanie pełniejszy.

Warto także pokombinować z wyłącznikami odcinającymi uziemienie. Po kilku próbach z różnym ustawieniem przełączników poprawa była tak duża, jakby dźwięk pochodził z zupełnie innego zestawu.

Sound Vision

Najważniejsze wydaje się pytanie: czy to działa? W systemie: Cambridge Audio A500SE wymiennie z Creekiem 4330/Cambridge Audio D500 wymiennie z tanim DVD LG/ Avance Omega wymiennie z Dali 6006 poprawa jest wyraźna i jednoznaczna w każdym aspekcie. Lepsza jest dynamika, bas, przestrzeń, czytelność góry i środka. Dźwięk zyskuje nowy potencjał tak, jakbyśmy cenę Heliona wpompowali w lepsze źródło lub wzmacniacz. Przenosi to system o klasę wyżej.

Z droższym systemem (McIntosh 6900 wymiennie z lampową Jolidą JD502B/Meridian 588 wymiennie z DVD Denona 2800II/Audio Physic Avanti III wymiennie z aktywnymi Spendorami SA200) oceniałem tylko działanie 2050XP, bo i posiadacze podobnego systemu nie będą oszczędzać. Dźwięk jest milszy dla ucha, bardziej płynny i miękki, bas głębszy.

Nie można mieć najmniejszych zastrzeżeń do działania sieciówek. Bez względu na klasę sprzętu jest lepiej i koniec. I tutaj pierwsze wrażenie to dogrzanie średnicy i góry. Następne będą wyłącznie pozytywne.

Diagnoza jest prosta. Kondycjoner Helion jest strzałem w dziesiątkę. Poprawia, chroni, broni i żywi.

HiFi i Muzyka

Zostałem mile zaskoczony bardzo profesjonalnym podejściem do klientów i atrakcyjnością oferty. Podłączenie Heliona przyniosło wymarzony efekt - na taśmę nie dostały się żadne zakłócenia, trzaski, przydźwięki - po prostu idealna cisza. Szczególnie korzystnie odebrałem poprawę czytelności różnych planów dźwiękowych, dynamiki i plastyczności - dźwięki elektroniczne stały się jakby cieplejsze, a nagrania kameralne czy symfoniczne zabrzmiały bardziej naturalnie. Uwagi te dotyczą także parametrów poszczególnych urządzeń studia: odstępu od szumu, dynamiki, czy przenoszenia (poprawiło się zwłaszcza brzmienie górnych pasm).

To urządzenia nie ustępujące najlepszym produktom zagranicznym, co więcej - pod wieloma względami je przewyższające. Nie bez znaczenia jest to, że powstały z uwzględnieniem warunków krajowych, dzięki czemu doskonale radzą sobie z trudnym zadaniem uzdatnienia prądu.

Z czystym sumieniem polecam opisane tu kondycjonery. Ja w każdym razie nie wahałem się ani chwili decydując na zakup.

Estrada i Studio

Trudno jest uwierzyć w to, co słychać, gdyż pomoc, jakiej Helion udziela aktywnym częściom systemu, jest wszechstronna i znaczna. Wyraźnej poprawy doznały wszystkie istotne właściwości reprodukcji.

Tak więc wzrosła rozdzielczość dźwięku, który stał się ponadto bogatszy o szereg efemerycznych pierwiastków. Na precyzji zyskał rysunek, a pośrednio - głębokość reliefu całego wystroju. Całość, dzięki wyczuwalnemu zwiększeniu przejrzystości i stabilności, otrzymała klarowniejszą architekturę. Wrażenie to wzmacnia lepiej oddana trójwymiarowość obrazu, a więc również dokładniejszy implant akustyki nagrania. Oczywiście ma w tym swój udział - i to wydatny - zdecydowanie pełniejszy wzór przebiegów dynamicznych. Odbicie faktur, niuanse ubarwienia wraz z jego nasyceniem, jak i sugestia kształtu oraz konsystencji osiągają nieznaną, ekscytującą słuch sublimację.

Tak oto Helion wlewa w zestaw życiodajną, ekologiczną energię, która jego części wprawia w euforię, dodając muzyce blasku, zastrzyku świeżej krwi, młodzieńczego wigoru, jędrności i soczystości. Wspomagając system Helionem otrzymujemy brzmienie bardziej kompletne: jego substancja jest bardziej spójna i jednorodna, a perspektywa - bliższa. Zasięg i skala opisanych zmian były na tyle wielkie, iż bez wahania włączyłem Heliona do swego systemu jako stały element.

Klasyka

Stosując kondycjoner Helion uzyskamy poprawę brzmienia w wielu aspektach. Przede wszystkim dźwięk staje się bardziej "analogowy". Większa spójność i plastyczność to cechy pożądane. Nie wywołują one jednocześnie zamglenia czy zduszenia prezentacji.

Uwagę zwrócą dobrze wypełnione wokale, pełne artykulacji, oddechów i niektórych wcześniej nieco gorzej zarysowanych szczególików. Bas jest precyzyjniejszy i dokładniej kreślony.

Audio

Dobroczynny wpływ wywierany przez Heliona dotyczy kilku ważnych aspektów reprodukcji. Dźwięk uzyskuje większą wyrazistość i rozdzielczość, a wraz z nimi wzrasta jego dokładność, oddanie barw, faktur i konsystencji. Dźwięk staje się generalnie bardziej prawdziwy. Warto tu podkreślić, że spostrzeżenia te dotyczą właściwie całego pasma.

Wszelako dały się również zauważyć zmiany natury ogólniejszej dotyczące polepszenia kontrastowości dynamiki i podniesienia "żywości" brzmienia. Odczucie jest takie, jakby oba te aspekty zostały nieznacznie "podkręcone" przydając przekazowi ekspresji i wigoru."

Producent zapewnia, że 90% skuteczność można uzyskać już przy symulowanym (mostkowanym) uziemieniu (takież było w tym teście).

Stereo

Najwyższe składowe uzyskały nieznaną wcześniej gładkość i jedwabistość. Co więcej, efekt ten nie został okupiony jakąkolwiek utratą rozdzielczości omawianego zakresu. Użytkownicy techniki lampowej z pewnością zrozumieją, co mam na myśli, mówiąc, że system zagrał "bardziej single-ended".

Wyraźnej poprawie uległ też sposób rekonstrukcji sceny dźwiękowej, zwłaszcza jej wypełnienie na skrajach. Słuchając spektakularnego nagrania "The Vikings" wpadłem nieomal w osłupienie. Postęp w dziedzinie przestrzenności i oddania akustyki był naprawdę niebagatelny. Z wielką satysfakcją stwierdziłem, że po zastosowaniu kondycjonera Helion mój system jest w stanie kreować jeszcze bardziej realistyczne obrazy pozorne. Helion wniósł też poprawę w płynności i rozdzielczości basu.

Najważniejszy rezultat działania kondycjonera dotyczy jednak całości przekazu muzycznego. Postęp w każdym aspekcie prezentacji złożył się na ogólne wrażenie usunięcia jeszcze jednego fragmentu bariery oddalającej nas od koncertu na żywo. Po odłączeniu kondycjonera chęć powrotu do brzmienia "ulepszonego" była nieprzeparta.

Audio Video

Dobry prąd najwyraźniej służył elektronice, bo poprawiło się dosłownie wszystko - dynamika, bas, przestrzeń, barwa i gdybym miał wystawić ocenę, to do gwiazdek postawionych systemowi dostawiłbym po jednej, od góry do dołu. Dźwięk stał się bardziej plastyczny, było słychać więcej szczegółów. Wysokie tony zostały oczyszczone z metalicznego nalotu.

Teoretyczna inwestycja zwróciła się w pełni. Zaryzykowałbym nawet twierdzenie, że poprawa była warta dwa-trzy razy więcej pieniędzy.

HiFi i Muzyka

Wszystkie gniazdka w Helionie są odseparowane od siebie, co minimalizuje wzajemne oddziaływanie urządzeń (np. segmentów audio). Wprowadzony został również nowy człon, transformator symetryzujący - do konwersji niesymetrycznego systemu przesyłania energii na zrównoważony. Daje to między innymi redukcję wpływu zakłóceń na kable przesyłowe.

Głowne filtry urządzenia są wielostopniowe, znacznie rozbudowane. Dodano również bloki filtrujące B i C, eliminujące te pozostałości zakłóceń, które przeniknęły przez poprzednie moduły. Zastosowano również wieloczłonowe zabezpieczenia przepięciowe oraz eliminator udarów, aby najsilniejsze przepięcia i wyładowania nie przeniknęły do następnych stopni. Dodatkową innowacją jest zastosowanie wyłączników umożliwiających przerwanie pętli masy.

Zbawienny okazuje się symetryczny system transmisji prądu stosowany w kondycjonerach Helion. Napięcie na obudowie jest kilkakrotnie niższe niż przy zasilaniu niesymetrycznym.

Radioelektronik

Gdybym tego sam wielokrotnie nie usłyszał nie uwierzyłbym, że pomoc, jakiej Helion udziela aktywnym elementom zestawu, może być tak wszechstronna.

Dźwięk nabrał pozytywnej ostrości, stał się bardziej rześki, jędrny i soczysty; generalnie - stał się po prostu czystszy. Obraz stał się bardziej wyrazisty, dokładniejszy, wzrosła również - co warto podkreślić - czytelność dolnych partii. Ponadto wyraźnie wzrosła żywość i dynamika, co wpłynęło na zwiększenie wiarygodności przekazu, który poza tym otrzymał fizycznie odczuwalną, niewzruszoną stabilność.

Audio

Czy to działa? W tym przypadku z przyjemnością odpowiadamy: jeszcze jak. Zmiany na lepsze nie ograniczają się tylko do kosmetycznych poprawek, ale są zauważalne we wszystkich kategoriach, które zazwyczaj bierzemy pod uwagę oceniając własności brzmieniowe testowanych komponentów. Zarówno ilość składowych, jak i realizm całości prezentacji uległy zdecydowanej poprawie. Okazało się, że dobrze znane nagrania zawierają w sobie jeszcze wiele nie odkrytych informacji. Ci z Państwa, którzy mieli okazję słuchać prezentacji Audio Note Ongaku dokładnie wiedzą o czym mówię. Efekt można uznać za piorunujący zważywszy różnicę w kosztach systemów." "Blask, dźwięczność, przestrzeń, alikwoty. Gdybyśmy chcieli sporządzić dotyczącą Heliona ankietę, przy każdej z tych kategorii należałoby postawić piątkę. Gdy Davis czy Faddis grają na trąbce w pokoju robi się jaśniej, a po skończonym koncercie możemy podejść do każdego z muzyków z osobna i uścisnąć mu dłoń. Ich obecność była prawie tak namacalna, jak na prawdziwym koncercie. Nawet Sinead O'Connor i Kurt Cobain zaśpiewali z jeszcze większą energią i histerią niż kiedyś. Myślałem, że to nie będzie możliwe. A jednak.

HiFi i Muzyka